Aller au contenu principal
PayeMesHeures
Bezpłatny audyt →
Procedury

Rozwiązanie umowy a niezapłacone nadgodziny : oblicz, ile Ci się należy

Koniec umowy nie tworzy ani nie umarza roszczenia o nadgodziny. Przedawnienie biegnie krocząco już w trakcie pracy, więc po rozstaniu odzyskasz nadgodziny z ostatnich 36 miesięcy.

Aurélie Petit · Redakcja prawa pracy · PayeMesHeures12 lipca 2026Zaktualizowano 18 lipca 20269 min czytania
Rozwiązanie umowy a niezapłacone nadgodziny: co odzyskasz?

Umowa się skończyła (za wypowiedzeniem, za porozumieniem stron albo z upływem czasu, na jaki była zawarta), a Ty dopiero teraz zaczynasz liczyć, ile godzin nadliczbowych przez ostatnie lata nigdy nie trafiło na pasek wynagrodzenia. Pojawia się naturalne pytanie: czy po rozstaniu z pracodawcą jest jeszcze o co walczyć? Odpowiedź brzmi: tak. Roszczenie o wynagrodzenie za nadgodziny nie znika w dniu rozwiązania umowy, ale też nie „budzi się" dopiero wtedy. Warto zrozumieć, jak dokładnie działa tu czas, żeby nie stracić tego, co należne.

Koniec umowy niczego nie tworzy ani nie umarza

Punkt wyjścia jest prosty: rozwiązanie stosunku pracy nie jest zdarzeniem, które powołuje roszczenie o nadgodziny do życia — ani go nie gasi. Każda przepracowana i nierozliczona nadgodzina stała się wymagalna już w trakcie zatrudnienia, w momencie, w którym pracodawca powinien był ją zapłacić. Zgodnie z art. 85 § 2 Kodeksu pracy wynagrodzenie jest bowiem płatne najpóźniej 10. dnia następnego miesiąca. To właśnie od tej daty — a nie od dnia zakończenia umowy — liczy się dalszy bieg terminów.

To ważna różnica względem niektórych innych porządków prawnych, w których zegar przedawnienia rusza dopiero po ustaniu zatrudnienia. W Polsce tak nie jest. Nie przenoś więc na polski grunt modelu „start w chwili rozstania" — przedawnienie biegnie inaczej, o czym niżej.

Przedawnienie biegnie krocząco, wypłata po wypłacie

Art. 291 § 1 Kodeksu pracy stanowi, że roszczenia ze stosunku pracy przedawniają się z upływem 3 lat od dnia, w którym stały się wymagalne. Ponieważ każda miesięczna wypłata ma własną datę wymagalności (art. 85 § 2 k.p.), każda z nich uruchamia własny, odrębny trzyletni termin. Przedawnienie działa więc krocząco: co miesiąc jedna „rata" zaległości wypada poza trzyletnie okno, a jednocześnie do rozliczenia „dochodzi" najstarszy wciąż aktualny miesiąc.

Praktyczny wniosek dla osoby po rozwiązaniu umowy: w chwili podejmowania działania możesz dochodzić nadgodzin z ostatnich 36 miesięcy poprzedzających czynność przerywającą bieg przedawnienia. To, że umowa już się zakończyła, nie skraca tego okna — liczy się data wymagalności każdej wypłaty, nie data rozstania. Jeśli od zakończenia zatrudnienia minęło kilka miesięcy, część najstarszych miesięcy może już wypaść z okna — dlatego z działaniem nie warto zwlekać.

Jak zatrzymać upływ czasu

Bieg przedawnienia można przerwać. Art. 295 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy wskazuje, że przerywa go każda czynność przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów lub egzekwowania roszczeń, podjęta bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia — w praktyce wniesienie pozwu do Sądu Pracy. Drugą przyczyną przerwania (pkt 2) jest uznanie roszczenia przez pracodawcę. Po każdym przerwaniu termin biegnie na nowo (art. 295 § 2 k.p.).

Dla byłego pracownika oznacza to jedno: zabezpieczenie najstarszych miesięcy zależy od momentu wniesienia pozwu. Im wcześniej sprawa trafi do Sądu Pracy, tym więcej mieszczących się w oknie miesięcy uda się objąć roszczeniem.

Co konkretnie możesz odzyskać

Po rozwiązaniu umowy przedmiotem roszczenia pozostaje dokładnie to, co przysługiwało w trakcie zatrudnienia:

  • normalne wynagrodzenie za każdą przepracowaną nadgodzinę oraz dodatek — +50 % w „zwykły" dzień, +100 % za nadgodziny nocne, w niedziele i święta niebędące dniami pracy oraz w dniu wolnym udzielonym w zamian (art. 151¹ § 1 k.p.);
  • dodatek za pracę w porze nocnej — 20 % stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia za pracę (art. 151⁸ § 1 k.p.), należny za każdą godzinę pracy w nocy i sumujący się z dodatkiem za nadgodziny;
  • odsetki ustawowe za opóźnienie — od 5 marca 2026 r. w wysokości 9,25 % w skali roku (stopa referencyjna NBP 3,75 % + 5,5 punktu; art. 481 § 2 Kodeksu cywilnego w związku z art. 300 k.p.), naliczane od każdej zaległej kwoty od dnia jej wymagalności.

Jeśli natomiast pracodawca w zamian za nadgodziny udzielił Ci czasu wolnego zgodnie z art. 151² k.p., dodatek za te godziny nie przysługuje — dlatego przy rozliczeniu zawsze sprawdzamy, czy taka rekompensata rzeczywiście nastąpiła.

Dowód po zakończeniu zatrudnienia

Podstawowym dowodem pozostaje ewidencja czasu pracy, którą pracodawca ma obowiązek prowadzić i udostępnić pracownikowi na jego żądanie (art. 149 § 1 k.p.). Prawo do wglądu nie wygasa automatycznie z rozwiązaniem umowy. Uzupełnieniem są własne, prowadzone na bieżąco zapisy godzin — im bardziej szczegółowe i osadzone w czasie, tym mocniejsza podstawa roszczenia.

Ramy prawne

Przejdź do działania

Sprawdź, ile możesz jeszcze odzyskać — za darmo

Nie masz pewności, które miesiące wciąż mieszczą się w trzyletnim oknie i ile realnie się należy? PayeMesHeures to narzędzie do audytu czasu pracy: zestawia Twoje rzeczywiste godziny z paskami wynagrodzenia i szacuje — według Twojej stawki oraz ustawowych dodatków +50 % / +100 % i dodatku nocnego 20 % — kwotę możliwą do odzyskania, wraz z odsetkami. Zacząć można za darmo. Rozpocznij weryfikację i sprawdź, co po rozwiązaniu umowy nadal jest Twoje.

Uważasz, że masz niezapłacone godziny?

Nasz algorytm analizuje Twoje godziny i oblicza dokładną kwotę, którą jest Ci winien pracodawca.

Podobne artykuły